Eliminacja drobnych skaz ze zdjęć, nie jest niczym szczególnym w dzisiejszych czasach i wiele nawet darmowych programów na smartfony czy tablety, potrafi nam usunąć efekt czerwonych oczu, czy drobne zabrudzenia z optyki widoczne na jasnym niebie w postaci szarych plamek.

Bardziej zaawansowane programy, potrafią zdecydowanie więcej i na dzisiejszym przykładzie, chciałbym Wam pokazać możliwości funkcji Inpaint, która potrafi na podstawie zawartości zdjęcia, wygenerować nam brakujący fragment i to całkiem sporych rozmiarów. Zależnie od stopnia skomplikowania obrazu, może to wymagać więcej niż jednego kroku.

EPZ” to cykl wpisów jakie planuję zamieszczać na blogu, poświęcony edycji zdjęć. Mogą to być subtelne i kosmetyczne modyfikacje, ale pojawią się również dość intensywne ingerencje w źródłowy materiał. Całość bazuje wyłącznie na umiejętnościach zdobytych w ramach samokształcenia.
Chcę pokazać Tobie i innym, że nie trzeba być zawodowym grafikiem od Photoshopa, aby sobie poradzić z pewnymi wyzwaniami graficznymi. Materiał bazuje na aktualnej w dniu publikacji wersji Affinity Photo.

Najprostsze zastosowanie funkcji Inpaint to usunięcie zbędnych elementów z obrazu, jak na poniższym przykładzie. Kilka gałęzi i liści zaburza delikatnie kadr i szybkim zaznaczeniem tego obszaru, możemy się pozbyć niechcianego elementu.

Na zdjęciu Castle De Haar w Holandii, niedaleko Utrechtu.

Bardziej zaawansowane zastosowanie przedstawiam poniżej.

W sytuacji gdy musimy wyrównać zdjęcie do oczekiwanej linii horyzontu, to pojawiają się nam puste obszary na rogach.
Gdybyśmy takie zdjęcie chcieli dociąć, to niewiele z niego zostanie.

Często takie sytuacje możemy spotkać przy prostowaniu zdjęć pejzażowych, czy przy prostowaniu perspektywy dla zdjęć wnętrz czy budynków.

Wykonamy kilka prostych kroków aby wyeliminować puste przestrzenie i zachować pełen rozmiar obrazka.

Wybieramy funkcję zaznaczania przezroczystych fragmentów zdjęcia.

Aby uniknąć powstania linii na styku pustego pola i zdjęcia, musimy powiększyć zaznaczenie. Wystarczą 2 piksele więcej aby funkcja Inpaint uwzględniła krawędziową linię obrazu i płynnie „wtopiła” w obrazek, wygenerowany za chwilę brakujący obszar.

Aktywujemy funkcję Inpaint.

Zaznaczone puste obszary zostają wypełnione, przy czym w moim przykładzie algorytm pobrał na dole fragment obszaru z łyżwą, którego nie chcemy. Ponownie korzystając z funkcji Inpaint, zamalowujemy ten obszar i algorytm na nowo oblicza zawartość dla tego fragmentu, usuwając nam niechciany element.

Na tym nasze działanie się kończy. Ja dodatkowo nałożyłem jeszcze 2 gradienty świetlne aby trochę ocieplić obrazek i poprawiłem jasność i kontrast korzystając z funkcji Curves.

Efekt końcowy. Horyzont wyrównany do dolnej łyżwy i uzupełnione braki w obrazie wynikające z obrotu zdjęcia. Nie tracimy wielkości obrazka dzięki tej metodzie.

Funkcja Inpaint jest niezwykle pomocna i jej jeszcze bardziej intensywne zastosowanie, zamierzam przedstawić Wam w kolejnym wpisie „EPZ”.

Planuję pokazać modyfikacje jakie naniosę na moje zdjęcie zrobione w metro w Nowym Jorku.

Zapraszam i życzę powodzenia w edycji Waszych zdjęć.