Call of Duty Warzone to zdecydowany hit wśród miłośników Battle Royal. Ponieważ na swoim Macbooku Pro 16” (wersja z procesorem i9 i kartą Radeon 5500M 4GB) zainstalowałem Windowsa w celach typowo gamingowych, to i ten tytuł musiałem sprawdzić.

Dla jasności informacji, grywam rekreacyjnie i 16-tka ma wystarczającą moc na moje okazjonalne granie w Starcraft 2, CS:GO, Civilization czy kilka retro klasyków z Amigi i PC.

Po odpaleniu gry po raz pierwszy, ustawiłem wszystkie parametry wideo na High, wybrałem trening i po załadowaniu mapy zdębiałem. Tekstury wyglądały tak, jakby je ktoś pomalował w kolorowe łatki. Ostatni raz widziałem takie „krzaki” na ekranie, gdy bawiłem się w overclocking swojego peceta i przesadziłem z ustawieniami.

Tak wyglądają kolorowe plamy na teksturach w menu głównym.

Po przeprowadzeniu większego dochodzenia znalazłem obejście tego problemu, którego powodem są sterowniki do karty graficznej.

Aktualne sterowniki to te z 20 listopada 2019, w wersji 19.30, i mimo że Apple dopiero co wydało macOS 10.15 w wersji 4, to nadal sterowników nie dotknięto.

Na stronie Bootcampdrivers.com można pobrać sterowniki nieoficjalne, które rozwiązują ten problem ale nie gwarantują one stabilności systemu więc ja się nie podjąłem ich instalacji i poczekam na sterowniki oficjalne.

Support AMD nie był skłonny potwierdzić kiedy nowe sterowniki się pojawią. Kazali czekać cierpliwie ale przy tej grze czekanie się nie sprawdza. Chęć postrzelania jest niezwykle silna mimo tych utrudnień.

Obejściem problemu, jakie pozwala komfortowo cieszyć się z gry, to ustawienie w opcjach rozdzielczości tekstur na najniższy poziom czyli „Bardzo Niska”.

Rozdzielczość tekstur w ustawieniu „Bardzo niska” i brak problemów z grafiką.

Każde inne ustawienie jakości tekstur natychmiast rozsypuje grafikę i widać to już w menu na postaci żołnierza, który dostaje kolorowych plam na ciele, broni, ubraniu i podobnie na otoczeniu za nim.

UWAGA! jeśli przestawisz jakość tekstur na poziom „Bardzo Niska” i nadal widzisz plamy na teksturach, musisz wyjść z gry do pulpitu i uruchomić ją ponownie. Dopiero wówczas zauważysz oczekiwany efekt.

Gdy ustawimy tekstury na poziom bardzo niski, to tego typu kolorowe plamy pojawiają się tylko na bardzo dalekim horyzoncie, co w praktyce sprawia, że widać je tylko z poziomu samolotu przed wejściem do walki, lub w niektórych fragmentach na bardzo odległym terenie. Można więc spokojnie skupić się na rozgrywce.

Rozdzielczość tekstur w ustawieniu „Bardzo niska” powoduje, że kolorowe plamy widać tylko na bardzo odległym planie.

Nic nie stoi na przeszkodzie aby inne detale podbić na wyższy poziom bo moc w sprzęcie jest. Przy rozdzielczości Full HD uzyskuję stabilny przedział między 50 a 70 FPS.

Dla hardcorowych graczy te parametry nie będą spektakularne ale do rekreacyjnego grania aby się wyszumieć, są w zupełności wystarczające.

Jak tylko poprawią się sterowniki to wydajność w grze powinna wzrosnąć a podbicie tekstur do wyższych poziomów znacząco poprawi efekt wizualny bo umówmy się, tekstury w tym ustawieniu to nie jest szczyt marzeń, mimo iż tragedii nie ma.

Tak wygląda gra w FHD i bardzo niskim ustawieniu rozdzielczości tekstur. 60FPS mocno stabilne. Kolorowe plamy widać jedynie na bardzo odległym planie w cieniach.

Niemniej jednak frajda z zabawy jest. Realizm renderowanej przestrzeni, broni, dźwięki wystrzałów czy wybuchów zachęcają do zabawy i przekonują mnie zdecydowanie bardziej niż kreskówkowy Fortnite, Overwatch, Apex Legends czy nadchodzący Valorant.

Ostatni raz taki klimat odnajdywałem w Battlefield 4 gdy debiutowało Playstation 4.

Gdyby ktoś z Was znał jakiś inny, mało inwazyjny, sposób na poprawę problemu z teksturami to dajcie mi proszę znać przez Twittera albo przez formularz kontaktowy na stronie głównej.

Mam nadzieję, że na update sterowników nie trzeba będzie długo czekać.